Niedawno mój przyjaciel opowiedział mi swoją historię, jaka ostatnia miała miejsce. Postanowił on jechać na koncert do Krakowa z Bydgoszczy, samochodem. Był strasznie zbulwersowany cenami za same przejazdy polskimi autostradami. W dwie strony koszt za same autostrady wynosił aż 132,20 zł. Powiem szczerze, że sam nie wiedziałem o takich kosztach korzystania z autostrady. Sam nie miałem do końca świadomości o takich kosmicznych cenach, gdyż sam niewiele jeżdżę po Polsce. Dlatego też postanowiłem napisać ten artykuł, w którym dowiecie się ile trzeba zapłacić za jazdę po Polsce autostradami.

Autostrada A1

Jej prawidłowa nazwa to Amber One (pewnie wielu z nas będzie teraz kojarzyło się z tym Amber Gold, dlatego też nie jest to idealna nazwa). Jeśli chcemy podróżować po tej autostradzie samochodem osobowym musimy zapłacić za odcinek 152 kilometrowej drogi aż 30 złotych, tylko w jedną stronę. Ta kwota jest bez żadnych dodatków typu. przyczepy. A jeśli ktoś będzie miał taki dodatek, zmuszony jest zapłacić aż 71 złotych, co jest nie małą kwotą.
Jednak zarządca tej autostrady poinformował, że w okresie wakacyjnym czyli od 23 czerwca do 31 sierpnia 2017 roku, zaokrąglone będą stawki za przejazd najbardziej popularnymi i najdłuższymi odcinkami. Oczywiście stawki te zaokrąglone są tylko dla samochodów osobowych.
Ceny odcinków: Turzno – Rusocin z 26,90 na 27 zł, Nowa Wieś – Rusocin z 29,80 na 30 zł i Lubicz – Rusocin z 27,70 na 28 zł. Zaokrąglenie jest dlatego, żeby zmniejszyć czas poboru opłaty i zniwelować kolejki przed bramkami płatniczymi. Dziwne jest to, że zaokrąglenie poszło w górę, a nie w dół.

Autostrada A1 zdecydowanie nie należy do najtańszych, ale to jednak wciąż dosyć krótka autostrada. Zobaczmy, jak to wygląda na autostradzie A2.

Autostrada A2

Ta autostrada jak każda inna ma swoją nazwę, a jest nią Autostrada Wolności. Droga ta na dzień dzisiejszy jest częściowo zwolniona z jakichkolwiek opłat, ale tylko na odcinku drogi z Warszawy do Strykowa. Natomiast jeśli ktoś chciałby pokonać cały koncesjonowany odcinek aż do Świecka, będzie musiał za to zapłacić aż 78 złotych, ale tylko w jedną stronę, a odcinek ma 245 kilometrów. Jeśli mamy pojazd z przyczepą, musimy wtedy zapłacić aż 130 złotych. Jednak to jeszcze nie koniec opłat na tej autostradzie.

W małym fragmencie Autostrada A2 zarządzana jest przez państwo (GDDKiA), które również pobiera od nas opłatę. Opłata ta kosztuje 9,90 zł, a pobierana jest na odcinku ze Strykowa do Konina.

Autostrada A4

Jej odcinki są zarządzane przez GDDKiA i jest podzielona na odcinki koncesjonowane. Bardzo popularna trasa jest między Katowicami a Krakowem. Stawka na pierwszy rzut oka nie jest wysoka, bo wynosi ona 10 złotych dla samochodów osobowych bez jakichkolwiek dodatków, a 18 złotych z przyczepą. W sumie jest to dobra oferta, ale niestety za ten przejazd trzeba zapłacić dwa razy, zarówno przed wjazdem jak i zjazdem z autostrady. Czyli razem przejazd w jedną stronę wyniesie nas 20 zł, jeżeli jedziemy bez przyczepy, a 36 złotych jeśli jedziemy z przyczepą.

Za przejechanie z Wrocławia do Gliwic zapłacimy 16,30 zł w jedną stronę, więc jak na odcinek 160 kilometrowy nie jest aż tak źle. Jest również odcinek bezpłatny ze Zgorzelca do Wrocławia.

Na tych odcinkach jeszcze nie płacimy, ale niedługo może się to zmienić…
Warto dodać, że jednak nie wszystkie odcinki autostrad w Polsce muszą być płatne. Jak na razie z opłat zwolnione są te fragmenty:

– A1 ze Strykowa do Torunia
– A4 z Krakowa do Korczowej
– A2 między Warszawą a Łodzią

Wiadomo, że te odcinki jednak nie będą bezpłatne aż tak długo. Opłaty będą wprowadzane w latach 2018-2024, stawki za kilometr mają wynosić od 10 do 20 groszy.

Czy polskie autostrady są drogie?

Jeśli mamy porównać to do innych krajów europejskich to musimy przyznać, że są bardzo drogie z wielu powodów. Jednym z nich są nasze zarobki, które są o wiele mniejsze niż w innych krajach. Jest to niestety efektem tego, że państwo oddało zarządzanie wieloma odcinkami autostrad prywatnym firmom, które trzeba przyznać – mają dużą swobodę w własnym ustalaniu stawek. Są one ponad trzykrotnie wyższe niż na autostradach które nie są objęte koncesją.

Dlaczego tak jest? Ponieważ samo utrzymanie autostrad nie kosztuje mało, więc państwo chciało zrzucić ten obowiązek na inne firmy. Jednak problem jest w tym, że taka obsługa ze strony prywatnych firm jest bardzo droga i dlatego też cały system koncesjonowania odcinków autostrad według wielu ludzi w Polsce budzi ogromne kontrowersje. Jednak w tym względzie w ciągu paru najbliższych lat nic się nie może zmienić, ponieważ firmy mają koncesję jeszcze parę lat, a nawet firma Autostrada Wielkopolska ma koncesję na A2 aż do 2038 roku, dlatego też będzie problem, by zmieniły się jakiekolwiek opłaty.

Jak to wygląda w innych krajach?

Polskie autostrady są zdecydowanie droższe niż w wielu innych krajach. np. w Szwajcarii. Ludzie którzy mieszkają w tym bogatym kraju, bez problemu mogą sobie wykupić roczną winietę za około 150 złotych, która pozwala im jeździć cały rok po autostradach bez opłat. A my za sam przejazd z Warszawy do Świecka i z powrotem musimy zapłacić o wiele więcej pieniędzy. W Czechach jest troszkę drożej niż w Szwajcarii, ale nadal taniej jak w Polsce, roczna winieta kosztuje tam około 220 złotych.

Za darmo po autostradach możemy poruszać się w takich krajach jak: Belgia, Finlandia, Szwecja, Wielka Brytania. Jeszcze do niedawna mogłem umieścić na tej liście również Niemcy, ale niestety zmieni się to już od jesieni – wtedy u naszych sąsiadów obowiązywać zacznie system 10-dniowych winiet za 2,5 euro.

Podobne stawki do naszych obowiązują np. w Grecji, za pokonanie kilometra płaci się tam średnio 35 groszy, a we Francji płacimy około 40 groszy za kilometr, zdecydowanie najwięcej zapłacimy w Hiszpanii, gdzie za pokonanie jednego kilometra na autostradzie musimy zapłacić ok. 44 grosze. Dla porównania – koszt każdego kilometra na autostradzie A2 wynosi 36 groszy.

A czy wy korzystacie z naszych polskich autostrad? Według was ceny są przesadzone, czy może są ok? Akceptujecie podane ceny czy raczej jesteście temu przeciwni? Zapraszam do komentowania artykułu!